Strona główna

W Toruniu walka o finał

drukuj
 W Toruniu walka o finał

dodano:2010-04-16

Po wyjątkowo długiej przerwie na parkiety Ford Germaz Ekstraklasy wracają koszykarki. Najpierw bowiem były święta Wielkiej Nocy, a nastąpenie żałoba narodowa spowodowana katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem. W tej sytuacji odwołane zostały wszystkie imprezy sportowe i trzeba było znaleźć nowe terminy na mecze półfinałowe Ford Germaz Ekstraklasy. Gdynianki zagrają zatem na wyjeździe z Energą Toruń w najbliższy poniedziałek i wtorek.
W zaciętej półfinałowej batalii pomiędzy Lotosem Gdynia i Energą Toruń jest 1:1. Gra toczy się do trzech zwycięstw. Pierwsze dwa pojedynki odbyły się nad morzem, teraz zatem rywalizacja przenosi się do grodu Kopernika. Gdynianki chcąc awansować do finału muszą wygrać co najmniej jeden mecz.
- Tu nie ma co kalkulować. Interesuje nas plan maksimum, czyli dwa zwycięstwa. Zdajemy sobie jednak sprawę, że łatwo nie będzie. Energa nieprzypadkowo zaszła tak daleko i nieprzypadkowo też wygrała z nami już dwa razy w tym sezonie. My znamy jednak swoją wartość, wiemy na co nas stać, potrafimy walczyć i w Toruniu zagramy z wielką determinacją – mówi rozgrywająca Lotosu Erin Phillips.
Ta determinacja musi być widoczna szczególnie w obronie. Nie jest bowiem tajemnicą, że defensywa to najmocniejsza broń mistrzyń Polski. Jeśli obrona funkcjonuje bez zarzutów, to wtedy i gra w ataku wygląda dużo lepiej. W Gdyni liczą też na wykorzystanie przewagi w strefie podkoszowej. Jak duży jest to atut przekonał wszystkich mecz numer 2, który Lotos Gdynia wygrał 74:58 a na deskach wręcz zmiażdżył swoje rywalki (43:23 w zbiórkach). Wtedy podopiecznym Jacka Winnickiego udało się zatrzymać niesamowitą Charity Egenti. Jeśli i w najbliższych meczach uda się ograniczyć poczynania Amerykanki to szansa na zwycięstwo będzie dużo większa. Tym bardziej, że przy Erin Phillips i Tanashy Wright nie istnieje inna gwiazda ligi Alicia Gladden.
Jak na razie, w tej półfinałowej batalii najwięcej krwi gdyniankom psuje polski duet: Monika Krawiec i Agata Gajda. Szczególnie ta pierwsza znajduje się w fenomenalnej dyspozycji. Z kolei w Lotosie najrówniej i najlepiej grają Magdalena Leciejewska, Ivana Matovic i Erin Phillips.
Z pewnością w Toruniu zapowiadają się bardzo interesujące mecze. Obie drużyny miały czas by wypocząć i wyleczyć drobne urazy. Na chwilę obecną w gdyńskim zespole nikt nie narzeka na kontuzje i choroby, więc w Toruniu gdynianki powinny wystąpić w pełnym składzie. Początek poniedziałkowego pojedynku w Toruniu zaplanowano na godzinę 19, dzień później oba zespoły wyjdą na parkiet o godzinie 18.
 


powrót
Eventim