Strona główna

Oświadczenie Zarządu Basketball Investments SSA

drukuj
Oświadczenie Zarządu Basketball Investments SSA

dodano:2010-06-10

W związku z opublikowanym artykułem red. Marcina Dajosa, zarząd Basketball Investments SSA postanowił stanowczo zareagować niniejszym oświadczeniem, którego tekst został opublikowany na łamach Gazety Trójmiasto na stronach sportowych.
Treść artykułu, oparty w głównej mierze na domniemaniach autora, mocno godzi w dobre imię klubu, zarząd i wszystkie osoby z nim związane, a także sponsorów i partnerów zespołu LOTOS Gdynia.
To typ artykułu, który nie służy niczemu innemu jak kształtowaniu negatywnej opinii i tworzeniu niekorzystnej atmosfery wokół drużyny, która w ostatnich kilkunastu latach osiągnęła największe sukcesy w historii klubowych gier zespołowych, 15-krotnie z rzędu grając w finale Mistrzostw Polski, zdobywając 11 razy tytuł najlepszego zespołu w kraju, 4- krotnie Puchar Polski oraz na arenie międzynarodowej- 2-krotnie tytuł Wicemistrza Euroligi i klubowe Wicemistrzostwo Świata.
Takie sukcesy są efektem racjonalnych i konsekwentnych działań, opartych na wieloletniej ciężkiej pracy oraz ogromnym doświadczeniu wielu ludzi i nikt ze zdrowym rozsądkiem i znajomością sportu nie jest w stanie tego podważyć.
Martwi nie tylko bardzo jednostronne podejście red. Dajosa do tematu budowy zespołu LOTOS Gdynia na sezon 2010/2011, ale również fakt, że autor nawet nie pofatygował się do klubu, aby porozmawiać na nurtujące go pytania.
Dbając o pozytywne postrzeganie klubu i jego sponsorów, w Basketball Investments SSA zwraca się szczególną uwagę na kontakty ze środkami masowego przekazu; nigdy nie odmawia dziennikarzom wywiadów, komentarzy czy przekazywania informacji. Wie o tym także doskonale red. Dajos, który zna dobrze zawodniczki, sztab szkoleniowy oraz osoby z zarządu klubu.
 
 
Odnosząc się do meritum tekstu, pozwolę sobie na wypunktowanie najważniejszych zagadnień w nim poruszonych, które, mam nadzieję, rzucą nowe światło na nasze działania , a opinię publiczną skłonią do wyciągnięcia wniosków zgoła odmiennych niż wysnuł dziennikarz Gazety Trójmiasto:
1.      Nasz klub zawsze zwracał bardzo dużą uwagę na zawodniczki młode, utalentowane i perspektywiczne, z którymi podpisywał wieloletnie kontrakty, ponosząc bardzo wysokie koszty opłat za ich wyszkolenie, przykłady: Agnieszka Bibrzycka, Paulina Pawlak, Magdalena Leciejewska, Olivia Tomiałowicz, Claudia Sosnowska czy Marta Jujka i ta strategia była słuszna. Zawodniczki te potrzebują przynajmniej 3 lat grania na wysokim poziomie, aby praca z nimi przyniosła efekty.
2.      Młode w nomenklaturze koszykarskiej oznacza wiek 18-19 lat, koszykarka w wieku 21-23 lata jest młoda wiekiem, ale grając na parkietach krajowych i międzynarodowych przez ponad 5 lat staje się zawodniczką ograną i doświadczoną, a do takich zaliczyć już można Elina Babkinę czy Dorę Horti.  Te młode zawodniczki miały się oczywiście od kogo uczyć, głównie od starszych koleżanek z reprezentacji oraz gwiazd zagranicznych, od tego nie odcinamy się też w nadchodzącym sezonie. Nikt chyba nie sądzi, że młode zawodniczki poniżej 20 roku życia będą decydowały o obliczu zespołu- w minionym sezonie średnia wieku zespołu nie przekroczyła 24 lat, podobnie zamierzamy postąpić w nadchodzącym.
3.      Stwierdzenie, że Lotos przestał być atrakcyjny na arenie europejskiej to ponury żart, bo jak inaczej nazwać to określenie do zespołu, który od 1998 roku występuje na najwyższym poziomie w Europie, regularnie znajdując się w gronie 16 najlepszych zespołów Starego Kontynentu
4.      Stawiany za wzór trener Hernandez mógł zachwycić … jedynie szczęściem, że trafił w Eurolidze do bardzo słabej grupy, w której zajmując 2 miejsce miał bardzo łatwą drogę do Final Four. W obu meczach turnieju finałowego Wisła przegrała różnicą ponad 30 punktów. Oczywiście nie można
deprecjonować sukcesu klubu, awans do czwórki w Europie to duże osiągnięcie.
W lidze polskiej zajęcie przez tę drużynę 5 miejsca jest jednak kompromitacją i to ten wynik może zaważyć na braku dzikiej karty w Eurolidze w sezonie 2010/2011. Jestem przekonany, że klub z Krakowa zamieniłby się z naszym na osiągnięcia tego sezonowe bez zmrużenia oka. Trener Winnicki nie został zwolniony, jego kontrakt wygasł po sezonie, a  oceną trenera Tanasiejczuka wstrzymałbym się przynajmniej kilka miesięcy, cóż można bowiem o nim napisać nie mając mglistego pojęcia na temat jego warsztatu i metod pracy.
Zawsze jestem też ostrożny przed rozdawaniem tytułów mistrzowskich jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, bo wiele zespołów nieraz się na tym sparzyło.
5.      I na koniec temat najważniejszy- finanse. Oczywiście, że pieniądze są motorem napędowym przy budowie zespołu. Ze sponsorem tytularnym- Grupą LOTOS, umowa cały czas obowiązuje, do tego dochodzą znaczne środki finansowe przekazywane co roku przez Miasto Gdynia z tytułu Promocji poprzez klub. Budżet uzupełniają przychody uzyskane od mniejszych, ale równie ważnych partnerów i sponsorów, których grono jest zacne i widoczne na każdym meczu po reklamach na strojach, na parkiecie czy bandach wewnątrz hali. Na jakiej podstawie zatem pada stwierdzenie o braku pieniędzy? Mam również pewność, iż dużo lepiej orientuję się w sprawach finansowych innych klubów niż red. Dajos i radzę wyważać porównania budżetów poszczególnych zespołów. 
 
Nasz klub stawiany jest od lat za wzorcowy model organizacyjny, a zespół LOTOS Gdynia jako znakomity produkt marketingowy ze względu na uznaną markę, najwyższy poziom sportowy, piękną halę spełniającą najwyższe standardy czy wspaniałe osiągnięcia sportowe i organizacyjne.  
Oczywiste jest, że zarząd czyni starania, aby w tym układzie pozyskiwać nowych sponsorów i partnerów, ze względu na konsekwencje wzrostu kursów walut w ubiegłym sezonie, które to nadwerężyły mocno klubowy budżet. Chyba jednak w tej sytuacji, biorąc tez pod uwagę sytuację kryzysową w kraju tylko niepoprawny optymista mógłby podpisywać wysokie kontrakty „w ciemno” bez znajomości pełnej wysokości budżetu jakim się dysponuje.
Niemożliwe jest jednak w naszym przypadku, aby skład drużyny zamknąć w niespełna miesiąc po zdobyciu mistrzostwa ze względu na procedury, którymi kierują się firmy przy podpisywaniu umów, jak to ma miejsce w przypadku Grupy LOTOS (warunki finansowe są negocjowane przed każdym sezonem). Rozgrywki rozpoczynają się w październiku, wizja drużyny jest przygotowana i mając ją przed oczami nie popadałbym w taki dramatyzm jak red. Dajos. Transferów zawodniczek dokonać można nawet do 31 stycznia 2011 r.
Dotychczas poczynione oszczędności pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość, podobną drogę obierają inne znane kluby euroligowe, jak Bourges, Brno, Sopron, a nawet Spartak Moskwa.
Jako klub będziemy konsekwentnie realizować naszą strategię, o nas świadczą czyny a nie puste słowa. Wiele osób już dawno skazało zespół na klęskę, a tymczasem my robimy swoje i zdobywamy kolejne trofea. W tej chwili potrzeba nam trochę spokoju, cierpliwości i zaufania.
Mieczysław Krawczyk
Prezes Zarządu
Basketball Investments SSA


powrót
Eventim