Strona główna

Historia

drukuj

Lata 1946 - 1982

Lotos Gdynia jest spadkobiercą tradycji Spójnii Gdańsk - klubu powstałego w 1946 roku. Przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych to okres największych sukcesów Spójnii. W 1968 roku, drużyna prowadzona przez trenera Władysława Markowskiego zdobyła pierwszy w historii klubu brązowy medal Mistrzostw Polski. Rok później Spójnia wywalczyła wicemistrzostwo. Sukces ten powtórzono w roku następnym. Zespół opuścił trener Markowski, a jego miejsce zajął Jan Florkowski.
Mimo ubytków kadrowych w 1974 roku zespół zdobył brązowy medal. W klubie pojawił się trener Zbigniew Felski i kierownik Mieczysław Krawczyk (obecny prezes zarządu). Powstał bardzo silny zespół z pierwszą w historii polskiej ligi zawodniczką zagraniczną - Catherine Malfois z Francji. Skład uzupełniały znane polskie zawodniczki z Jadwigą Gorzelaną (Bilską), Hanną Stankiewicz (Ciszewską), Wiesławą Konwent (Piotrkiewicz) na czele.
Lata 1978-1981 były najbardziej bogate w sukcesy gdańskich koszykarek. Wywalczyły one cztery tytuły wicemistrzyń kraju pod rząd (trzykrotnie z trenerem Felskim i raz z trenerem Leszkiem Muszałem).

 

Lata 1982 - 1992

W 1982 roku zespół objął trener Tadeusz Huciński, ówczesny drugi trener reprezentacji Polski. To przy nim rozbłysła gwiazda Małgorzaty Wołujewicz (Czerlonko). W tym czasie start do kariery rozpoczęły takie zawodniczki jak Anita Wojtczak (Olęcka), Hanna Bańka (Olęcka), Katarzyna Nowosadzka (Kowalska), Ilona Mądra, Marzena Sikorska (Frąszczak), Lucyna Karpierz (Mruk), Dorota Rożek (Bukowska). Trzy ostatnie były filarami drużyny Fota Porta Gdynia, a Dorota Bukowska grała do 2002 roku, jako kapitan drużyny. Drużyna Hucińskiego została wicemistrzem kraju (1989) i zajęła raz trzecie miejsce (1986).

 

Lata 1992 - 1998

W połowie 1992 roku przyszedł jednak kryzys. Odeszła z klubu liderka Małgorzata Czerlonko. Drużyna koszykarek została przekazana do klubu Bałtyk Gdynia. Dyrektorem technicznym został niedawny kierownik Spójni Mieczysław Krawczyk. W 1996 roku grając pod nazwą Warta S.A zdobyły pierwszy w historii klubu złoty medal mistrzostw Polski.
W następnym sezonie grając pod szyldem Fota Dajan, ponownie awansowały do finału mistrzostw Polski. Tym razem nie dały rady ŁKS Łódź i zdobyły tylko srebrny medal.
Prezes klubu Mieczysław Krawczyk podziękował za dotychczasową pracę trenerowi Hucińskiemu i na jego miejsce zaangażował Adama Prabuckiego. W Gdyni stworzono bardzo silny zespół, w którym prym wiodły najlepsze zawodniczki polskiej ligi: Olga Patelejewa, Lucyna Mruk, Katarzyna Dydek, Dorota Bukowska, Marzena Frąszczak, Lubow Szwecowa i Elina Stefanowska. W zespole występowała też pierwsza wielka gwiazda z WNBA - Chantel Tremitiere. Zawodniczka miała jednak problem z aklimatyzacją w zespole i szybko opuściła Gdynię. Nawet poważna kontuzja Marzeny Frąszczak, nie zatrzymała Foty Porta przed triumfalnym marszem po kolejne mistrzostwo Polski. Cel udało się zrealizować! W nagrodę oprócz złotych medali czekało miejsce w europejskiej elicie drużyn - Eurolidze.

 

Sezony 1998/2000

Od roku 1998 już jako Polpharma VBW Clima i pod wodzą nowych trenerów: Tomasza Herkta i Jacka Dyji zespół zdobył kolejne mistrzostwo Polski i ponownie ulokował się wśród drużyn Euroligi. Zmieniono status prawny klubu na sportową spółkę akcyjną, powierzając funkcję Prezesa Zarządu Mieczysławowi Krawczykowi. Na czele Rady Nadzorczej stanął natomiast prezes VBW Clima Engineering - Bogusław Witkowski.

 

Sezon 2000/2001

Z roku na rok zespół gra z najlepszymi zespołami Europy coraz skuteczniej, zdobywając bezcenne doświadczenie i ogranie na międzynarodowej arenie. Sezon 2000/2001 był najlepszym w historii europejskich występów klubu. Polpharma VBW Clima doszła aż do ćwierćfinału Euroligi przegrywając z doświadczonym BK Gambrinus Brno. Po porażce podziękowano za prace trenerowi Herktowi, a jego miejsce przed meczami półfinałowymi o mistrzostwo Polski zajął Adam Ziemiński. Sezon 2000/2001 zakończył się czwartym z rzędu tytułem Mistrza Polski z imponującym dorobkiem 32 zwycięstw.

 

Sezon 2001/2002

Po niepowodzeniach w pierwszych meczach wyjazdowych Euroligi sezonu 2001/2002 w grudniu funkcję trenera powierzono Krzysztofowi Koziorowiczowi, pod którego wodzą gdynianki pokonują we własnej hali oraz meczach wyjazdowych kolejne europejskie zespoły docierając aż do samego finału Euroligi. We francuskim Levin po niezwykle zaciętym spotkaniu minimalnie ulegają Olympic Valenciennes. Wszyscy obserwatorzy podkreślają jednak wspaniałą postawę gdyńskiego zespołu, dla którego wicemistrzostwo Starego Kontynentu jest największym sukcesem w historii klubu. Rok 2002 przynosi również kolejne Mistrzostwo Polski, a Małgorzata Dydek, reprezentująca barwy gdyńskiego teamu w WNBA dotarła ze swoim amerykańskim zespołem do finału Konferencji Zachodniej.

 

Sezon 2002/2003

Pasmo ligowych sukcesów gdyńskiego klubu trwa nadal. Małgorzata Dydek i Agnieszka Bibrzycka (rewelacja sezonu 2002/2003) wsparte przez Chasity Melvin i Gordanę Grubin stanowią trzon zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Koziorowicza i Katarzynę Dydek, pełniącą funkcję II trenera. Zdobycie szóstego z rzędu, a siódmego w historii klubu tytuł mistrza Polski nie było trudnym zadaniem dla gdyńskiego zespołu. Celem w Eurolidze był ponowny awans do Final Four i walka o zwycięstwo w rozgrywkach. Przez eliminacje grupowe zawodniczki Lotosu VBW Clima przeszły jak burza z bilansem 12 wygranych w 14 meczach. Jednak po ciężkiej walce w 3 meczach ćwierćfinałowych mistrzynie Polski uległy późniejszym mistrzyniom Euroligi - UMMC Ekaterinburg. Marzenia o podboju Euroligi trzeba było odłożyć do następnego sezonu!

 

Sezon 2003/2004

Przed rozpoczęciem sezonu 2003/04 nikt chyba nie oczekiwał od gruntowanie odmłodzonego zespołu Lotosu Gdynia powtórzenia wszystkich ubiegłorocznych sukcesów. Tymczasem ekipa, której trzon stanowiła Małgorzata Dydek, Agnieszka Bibrzycka oraz Amerykanki Chasity Melvin i mistrzyni WNBA Elaine Powell, wsparta młodzieżą odnosiła zwycięstwo za zwycięstwem. Gdyńskie koszykarki dominowały w rozgrywkach PLKK o kolejny sezon przedłużając serię bez porażek we własnej hali oraz zdobywając ósmy w historii klubu tytuł mistrzyń Polski. Na parkietach Euroligi gdynianki także nie miały sobie równych. Dopiero niepodziewana porażka z Lietuvosem kosztowała je utratę pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej. Euroligowa przygoda podopiecznych Krzysztofa Koziorowicza zakończyła się dopiero w wielkim finale Final4, w którym gdynianki nie sprostały francuskiemu USVO. Gwiazda Lotosu Agnieszka Bibrzycka, będąca już od dłuższego czasu "pod obserwacją" trenera Silvers Starz Dee Browna, tuż po zakończeniu sezonu skusiła się i przyjęła ofertę klubu z Texasu. "Biba" u boku Margo Dydek udanie zadebiutowała w lidze WNBA.

 

Sezon 2004/2005

Coraz młodszy zespół wsparty doświadczonymi Małgorzatą Dydek i Agnieszką Bibrzycką oraz Amerykankami Elaine Powell i Deanną Nolan podtrzymał pasmo sukcesów gdyńskiej koszykówki. Sezon 2004/05 przejdzie do historii klubu głównie za sprawą: Klubowego Wicemistrzostwa Świata, dziewiątego tytułu Mistrza Polski oraz udanych występów w Eurolidze, w której niewiele zabrakło do klejnego awansu do Final 4 tych prestiżowych rozgrywek - ma drodze gdynianek stanął odwieczny rywal Gambrinus Brno. Zacięta rywalizacja w finale z Wisłą Kraków zapowiadała, że o kolejne sukcesy na poslkich parkietach nie będzie już tak łatwo.

 

Sezon 2005/2006

Zespół opuściła Małgorzata Dydek. Reprezentantka Polski dała się skusić grającemu w lidze rosyjskiej zespołowi UMMC Ekaterinburg. Nowy sezon Lotos zaczął też bez Nolan i Powell. Nowa ekipa nie byłą już tak mocna. Postawiono na przebudowę zespołu, stąd coraz więcej minut gry dla Pawlak, Kobryn i Leciejewskiej. Przebudowa zespołu odbiłą się na wynikach. Seria porażek w Eurolidze oraz nie najlepsa postawa w meczach ligowych zmusiła kierownictwo klubu do wzmocnienia skłądu. Jako pierwsze pojawiły się w Gdyni - Gordana Grubin i Rankica Sarenac, potem dołączyły do nich młode Amerykanki - Temeka Johnson i Chelsea Newton. Mimo wzmocnień niewielu dawoło Lotosowi szansę na wyrównaną walkę z Wisła Can-Pack a wielu twierdziło wręcz, że Lotos nie awansuje do finału. Progmnozy te nie potwierdziły się, Lotos dośćłatwo pokonał w półfinale Polfę Pabianice by w finale rozegrać emocjonujęcy 7-meczowy pojedynek z Wisłą Kraków. Dopiero w końcówce siódmego meczu szala zwycięstwa przechyliła się na stronę ekipy trenera Omanicia. Młody gdyński zespół zebrał jednak wiele pochwał za finałową rywalizację.  

 

Sezon 2006/2007

Kolejny raz przebudowany skłąd gdynianek miał im zagwarantować sukcesy w Europie i odzyskanie Mistrzostwa Polski. Tamika Whitmore i LaTanya White miały stanowićo sile tej ekipy. Pozyskano także doświadczoną Monikę Veselovski. A hitem miał być transfer Ruth Rilry na fazę play-off. Początek sezonu był jednak nieudany, a czary goryczy dopełniła wysoka porażka na własnym parkiecie w głównym rywalem do Mistrzostwa Polski Wisłą Can-Pack Kraków oraz brak awansu do fazy play-off Euroligi. W środku sezonu nastąpiłą kolejna przebudowa składu. Trenerm został Roman Skrzecz do zespołu doszły Tatiana Troina, Ann Breitreiner, Betty Lennox oraz Nykesha Sales. Zespół bardzo dobrze zagrał w finale gdzie prowadził już 3:1 i był okrok od tytułu. Niestety rzut Dominique Canty w końcówce spotkania numer 5 i porażki w dwóch kolejnych meczach znów dały Mistrzostwo Wiśle. Na osłodę pozostał Puchar Polski wywalczony w Gdyni po zwycięstwie nad Wisłą.

 

Sezon 2007/2008

Sezon 2007/2008 przejdzie do historii polskiej koszykówki. Władze gdyńskiego klubu postawiły przed trenerem Romanem Skrzeczem jasny cel - odzyskanie tytułu mistrza Polski. W tym celu do Gdyni ściągnięto dwie gwiazdy Wisły Kraków: Dominique Canty i Chamique Holdsclaw. Przyszła też czołowa europejska środkowa Slobodanka Maksimovic, a w trakcie sezonu dołączyła gwiazda WNBA Alana Beard. Wszystko układało się po myśli gdynianek do samego finału. Lotos PKO BP Gdynia przez rundę zasadniczą i play-off przeszedł jak burza, nie ponosząc żadnej porażki. W wielkim finale spotkał się z Wisłą Can Pack Kraków, którą wcześniej pokonał cztery razy (2 razy w lidze, w finale Pucharu Polski i w meczu o Superpuchar). Rywalizacja w finale była bardzo zacięta, a atut własnego parkietu praktycznie nie miał znaczenia. Decydujący 7 mecz rozgrywany był w Gdyni. Lotos PKO BP Gdynia prowadził od samego początku, ale w końcówce niesamowity zryw Wisły przyniósł efekt.
Ostatnie sekundy przejdą do historii nie tylko polskiej, ale i światowej koszykówki, jako jedna z najbardziej nieprawdopodobnych końcówek. Na 4 sekundy przed końcem gdynianki prowadziły czterema punktami, ale rzuty wolna wykonywała Anne de Forge.
Liderka Wisły pierwszy rzut trafiła, a drugi spudłowała specjalnie, dopadła do odbitej piłki i z narożnika boiska, osaczona przez dwie gdynianki, stojąc tyłem do kosza, zdołała oddać rzut i trafiła równo z końcową syreną. Remis, dogrywka i niedowierzanie na trybunach. W dogrywce wiślaczki poszły za ciosem i tytuł ponownie pojechał pod Wawel.

powrót